Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

by wens, my first text

      Scalanie
 Piękny śmiech i uroda- błysk w oku
swoboda i młodość.
Nadmiar w głowie tlenu..
Każdy z nas ma przecież prawo do życia po swojemu..?
 Zagryzam wargę, patrzę na niebo, co chyba pękło,
tu bardzo cienka linia oddziela od nieba piekło.
Nie chcę oceniać nikogo, jednak dostrzegam negatyw- 
poczucie moralne zwiędło, jak na grobie kwiaty... Pojedyncze jednostki, jednego organizmu,
historia przypadków nasilonego egoizmu;
w skutkach są wojny, głód, cierpienie i zaraza;
fakty niepodważalne- ludzie to skaza! 
 Palimy szarzyznę komórek, materii;
zaniżone kryteria- rozcieńczam farbę.
Chcę śmiać się i płakać, odczuwam pogardę, 
gdy żyletką próbujesz przeciąć sznurek na gardle; 
tamujesz krwawienie narkozą i śliną...
Pokolenie młodzieży wykarmionej kodeiną!
Oszukane poczucie odczucia cierpienia; szczęście za życie; gra w skojarzenia! 
To morał, bez bajki jeszcze- nieopowiedziany. 
Zmieniamy się w rośliny, łączymy- scalamy...
 Topnienie biegunów, poziom wody wzrasta; 
proces deklinacji: rośliny w chwasta to wszystko cię przerasta; 
tlen z mózgu upływa, 
to koniec scalania, to koniec
chyba.
Tags: by wens
Reposted byfind-balance find-balance

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl